• Slider 585
  • Slider 599
  • Slider 584
  • Slider 587
  • Slider 608
  • Slider 604
  • Slider 609
  • Slider 483

Wiosna

 

 

IWONA DATA      Przemyśl

***

Biegnie czas nieubłaganie,
wiosna, lato, jesień, zima.
Choćby nie wiem co sie stało
Czasu i tak.nie zatrzymasz.

Znów kolejna przyszła wiosna,
jakaś cicha, przemarznięta.
I choć wiele lat minęło -  
takiej wiosny nie pamiętam.
Pośród pustych ulic, placów,
w tajemniczej, groźnej głuszy,
czasem przemknie jakaś postać
Jakiś cień się gdzieś poruszy. 

Ludzie smutni, bez uśmiechu,
pochowali się do domów,
Puste bary, restauracje,
Umilkł gwar
ulicznych rozmów.

A tu już Wielkanoc blisko,
znowu dasz nam przeżyć Panie
Tę największą
 w świecie milość...
Twoją śmierć i zmartwychwstanie.

Spraw by Ona  -  tak jak dawniej
zniweczyła nasze winy.
Ramionami świat ogarnij,
świat co żyć już nie ma siły.

 

                     

 Maj

Znowu Maj do nas zawitał,
w biel i czerwień się przystroił.
Słońce swym promiennym blaskiem
w barwy tęczy łąki zmienia.
Drzewa kwitną kolorowo
i spełniają się marzenia.
Chodź, posłuchaj śpiewu ptaków,
weź promienny uśmiech słońca.
Czerwień to miłości barwa
Biel - odwaga, czystość , spokój...
Weź ze sobą te kolory,
z Majem idź na długi spacer,
hen daleko dziką ścieżką.
może łąką, może lasem...
Zabierz także mamę , tatę,
brata, siostrę czy kuzyna
albo psa -  niech tez odpocznie.
Tak promiennie i radośnie
z Majem witaj piękna Wiosnę.

 

 

RENATA GIŻA     Rakszawa 

 

 Magnolia

 
królewsko dostojny
krzew magnolii
przyodział
nagie bezlistne gałązki
utkanym
chińskim jedwabiem
 
wzorzysty deseń
muślinowej peleryny
tworzą
ręcznie malowane
pędzlem natury
bladoróżowe kwiaty
 
które rozwinęły się
z uśpionych
niby-kokonów
połaskotanych
wiosennymi
promieniami słońca

 

                          

O Tobie, Niezabudko... 


Spośród pierwszych wiosennych oznak
zajęła miejsce w pełni doskonałe
piszą o niej, śpiewają piosenki
sławiąc uroki przyrody całej.
 
Ten mały niebieski kwiatuszek
gdy przyciągnie wzrok na łące
budzi tkliwe, czułe skojarzenia
cieszy ludzi oraz słońce.
 
Drobny, skromny i nieśmiały
żółte oczko, modre lica
urokliwa niezabudka
swoim czarem świat zachwyca.
 
Pamięć sprzed lat tak kojarzy
by tradycja kwitła polska
opleciona wiankiem wspomnień
dumna z niej niejedna wioska.

 

  Kwitnąco
 
żeńsko-owocowe
drzewa w sadzie
niczym panny młode
przywdziały
biało-różowe sukienki
 
obsypane kwieciem
kusząco skropione
majowymi perfumami
odurzają zapachem
przyciągają wzrok
 
(nie)spodziewanie
urocze welony
zalotnie muska
sentymentalnie wzruszony
delikatny powiew
 
westchnął
i zaszemrał
oszołomiony widokiem
zachwycony
i szczęśliwy
 

 Kalina

 
Rosła kalina z liściem szerokim*
w ogródku przy starej studni
wiatr kulki trącił, grzechotki brzękły
wśród liści melodii nutki.
 
W koralowego krzewu (nie)bieli
ściśnięty jest kwiat przy kwiecie
aż się powabnie gałąź kołysze
zaprasza do gry na flecie.
 
Liść niby wachlarz leciutko chłodzi
blade pomponów oblicze
patrząc tak na nią, słucham i nucę
jej śpiew bez słów i mój głos słyszę.

 

 

ANNA GOŁOJUCH       Sośnica

Refleksje dzisiaj pozbieram
I w bukiet wiosenny ułożę
Co się odbije w Twych oczach
Głębokich jak wielkie morze
I właśnie dzisiaj dla Ciebie
Zatrzymam życia gonitwę
Z refleksji bukiet przyniosę
Jak z przebiśniegów modlitwę
Dlaczego latem ogrody 
Nie budzą takiego wzruszenia
Jak dzisiaj garść mych refleksji
Czekając Twego spojrzenia...
 

 

STEFANIA KLUKIEWICZ-BIGOS       Przemyśl

  

Działanie wiosny

Na ławeczce usiadłam parkowej
I wypytywać zamierzałam
Osoby całkiem przypadkowe,
Jak wiosna na nie działa.

Przechodziła dziewczyna z chłopakiem.
Ci nie byli o nic pytani.
Oczy mieli maślane takie,
Widać było, że są zakochani.

Gdy odeszli, to młoda pani
Usiadła na brzegu ławeczki.
Tu pytania zdałyby się na nic,
Bo płakała, zmieniając chusteczki.

Potem sama mówiła, łkając,
Że zostawił ją ukochany
I do innej pokicał jak zając,
A tu wiosna i  b y ł y  b o c i a n y.

Próbowałam ją jakoś pocieszyć,
Gdy do ławki się zbliżył staruszek.
Wiosna –  mówił –  trzeba się śpieszyć,
Czas stracony nadrobić muszę!

Usiadł przy mnie na ławce bliziutko
I seplenił mi coś do ucha,
Lecz spławiłam go, mówiąc krótko
Bo nie dało się bzdur tych słuchać.

        

 

                         

Wiosenka

Przyszła w marcu, z samego rana,
W piękną, barwną suknię ubrana.
Miała kwiaty wpięte we włosach
I była po prostu bosa.

Szła dość szybko, od strony lasu,
Jakby miała niewiele czasu.
Sporo kwiatów niosła w podołku,
A najwięcej stokrotek i fiołków.

Rozrzuciła je najpierw na łąki,
Te rozkwitłe, a także pąki
I nie bacząc na żadne przeszkody,
Wbiegła na działki i ogrody.

Tam pierwiosnki rzucała garściami
I żonkile z tulipanami.
Chciała rozsiać dość dużo kwiatów,
Nim miejsca ustąpi latu.

 

LUCYNA KRZAN       Niżatyce

To nic...
 
Wiem. Wiosna przyszła inna
Niszcząc ten spokój wręcz
Niemal na strzępy szarpiąc...
Jeszcze się zdarzy nam zatańczyć
Do najpiękniejszej życia melodii.
Lato
Otuli nas jeszcze swoim ciepłem
Bezchmurnym błękitem nieba, tęczą po deszczu
Radość się będzie - jak kot wygrzewać
My odetchniemy - znów pełną piersią.
Zawirujemy w tanecznym rytmie
Podczas spacerów, zabaw beztroskich
Być może po to jest taka wiosna
By poznał człowiek smaki wolności
 
               
Wiosna
 
WIOSNA na łące usiadła na chwilę,
Otoczyły ją w krąg motyle
Ona odpocząć jedynie tu chciała
Wszak pracy wiele już miała.
A one szeptały i wciąż powtarzały:
- Daj kwiatów, daj kwiatów nam więcej.
Więc wstała zmęczona, nieco pochylona
Unosząc powoli swe ramię …
Jej suknia zielona ,haftem jest zdobiona
Rękawy z jedwabnych koronek
Warkocze jej - z kwiatów plecione.
Z lewego rękawa już kwiatów gromada
Wypływa wprost na tę łąkę
W słońca promieniach świat cały się zmienia
Motyle się cieszą i ludzie.

 

 

MONIKA LACH     Przemyśl

Wiosna

Zimno, mgliście, sucho,
Pył zeszłoroczny drażni
Przedwiośnie
Ostatnie ślady śniegu zmywa rzęsisty deszcz
Zabiera proch
W powietrzu czuć nową woń
To budzi się kora
Korzenie zaczynają pląsy
Zieleń przebija się nowym odcieniem
Świat w poburzowej tęczy kolorów
Wybucha śmiechem radosnym

      -  wiosna

dla ciebie i dla mnie
kwiatami nas przekupi
nowalijkami sypnie na stół
słońce unosi coraz wyżej
coraz mniej serwuje snu

 

 

AGATA LALIK    Wola Korzeniecka 

Wiosenne czary


Pękły główki tulipanów wylewając czerwień
pieszczotą promieni otwarte fiołki zachwyciły błękitem
Ach jesteś!

Bazie puszystością łaskoczą nosy
skrzek niczym korale zdobi mokradła
Ach jesteś!

Zdziwiony bociek spogląda na ludzi
dlaczego nie zadzieraja głów
Ach jesteś!

Odtajały serca zlodowaciałe pędem
zakwitła nadzieja w sercach uśpionych
Ach jesteś!

Ach jesteś !

 

 

 MARIA MARKIEWICZ     Jarosław

Uśpione kwiaty

Uśpione kwiaty w ogrodzie marzeń
tak wiele lęku tyle też zdarzeń.

Słońce radością znaki nam daje
zielenią jasną ozdabia gaje.

Zalotne ptaki głośnym świergotem
wróżą na dobre co przyjdzie potem.

Nadzieja wielka na lepszy czas
to gorzka prawda co łączy nas.

Pokonać trzeba cichego wroga
zachować spokój – odejdzie trwoga.

Kwiaty zbudzone rosa napoi
życie zmącone szybko się zgoi.

i wielkiej jak ziarno gorczycy daj wiarę

 

 

 

ZUZANNA OSTAFIN       Lubzina

 Wiosna

Przystrojona polnymi kwiatami
Nareszcie przyszła piękna i radosna,
We włosach z żółtymi kaczeńcami
Tak- to już wiosna!
Przebiśniegi białe główki wychyliły
I nisko się kłaniają,
Bociany z ciepłych krajów powróciły
I swym klekotem wiosnę witają.
Słońce mocniej przygrzewa,
Zwierzęta obudziły się z zimowego snu,
Zielone listki wypuściły drzewa
I żółty motyl usiadł na gałęzi bzu.
Mały skowronek cudnie śpiewa
I wszystko do życia się budzi,
Piękny śpiew ptaków płynie do nieba
I miłość zapanowała wśród ludzi.

 

 

                       

 Promienie słońca

Ciepłe promienie słońca
Zbudziły nowy dzień,
Ogrzały błękitne niebo
W strumyku skąpały się.
Przejrzały się w kropelkach rosy
Wiszących na źdźbłach trawy
Błyszczące, migocące
Ruszyły dalej bez obawy.
Pobiegły do stokrotek
By zbudzić je ze snu,
Rozchyliły delikatne ich płatki,
Potem musnęły gałązki bzu.
Połaskotały skowronka,
By zaczął pięknie śpiewać,
Ogrzały skrzydła motyli,
By pofrunęły wysoko do nieba.
A gdy już wszystko zbudziły
Malując uśmiech każdemu,
Do słonka powróciły,
By nieść radość światu całemu.

 

 

Wiosenne czary

 Co to za czary wiosna uczyniła?
że rośliny, zwierzęta ze snu obudziła
i ciepłym deszczykiem niczym perełkami,
Przystroiła trawę wody kropelkami.

Z rozmachem trąb pchnęła swe barwy na drzewa,
Gdzie wśród gałęzi słowik pięknie dla nas śpiewa
Ogłaszając głośno wszystkim dookoła:
Wiosna, wiosna czary czyni - wesoło woła!

 Już zawilce jak gwiazdki w lasach zakwitają,
Tu hiacynty zapachem zmysły pobudzają
Zaś krokusy piękne płatki otworzyły
Takie czary żonkilom i bzom też się udzieliły.

Spójrzcie - promyki słoneczka nam się rozbiegają,
Pieszczotliwie swoim ciepłem wszystko otulają.
Takie oto czary wiosna dla nas czyni,
by móc zwać ją cudowną – czarowną Bogini.

 

 

 

 

BOŻENA SPRYŃSKA      Przemyśl

Kradzione tulipany

Widziałam pana wczoraj o świcie,
zrywał pan w ogrodzie tulipany,
na różowych płatkach była rosa,
czyżby był pan znowu zakochany.

To był widok trochę jak z przeszłości,
i ten ogród nie należał do pana,
a ja stałam przy oknie urzeczona,
bo dla kogo te kwiaty, tak od rana.

Pan miał minę chłopca małego,
który kradnie zakazane cukierki,
i rozgląda się, czy ktoś nie zobaczy,
oczy psotne, a w oczach iskierki.

Cóż kwiaciarnie są zamknięte o świcie,
a jak widać ona lubi tulipany,
niech pan biegnie, ja nie powiem nikomu,
że pan ukradł tulipany... dla pani.

 

 

 

 

 

 

BARBARA ŚNIEŻEK   Rzeszów 

Niech powiedzą kwiaty

Roztańczyły się motyle,
rozśpiewały ptaki,
nasze serca biją czulej –
w darze niosę kwiaty.

W płatki wplotłem swe uczucia,
marzenia, tęsknoty,
byś poczuła, patrząc na nie
pragnień moich dotyk.

Dziś ten bukiet różnorodny
składam w twoje ręce –
każdy kwiat niech w mym imieniu
powie ci coś więcej.

Sto gorących pocałunków
ukryłem w stokrotkach,
które oddasz mi w naturze,
kiedy znów mnie spotkasz.

Fiołek znaczy, że uwielbiam
twe fiołkowe oczy,
nawet wtedy, kiedy ze mną
uparcie się droczysz.

Za dziewczęcą twoją świeżość
konwalią dziękuję.
Swą czerwienią mak wyznaje,
że ciebie miłuję.

Niezabudką zaś przyrzekam:
Nigdy nie zapomnę!
A tulipan tęsknie prosi:
Chodź, przytul się do mnie!

Żonkil szepcze tak zazdrośnie:
Szaleję za tobą!
Jak cię pragnę, okazuję
tą różą pąsową.

8.03.2018

 

                             

Konwaliowo

Szerokie liście
nisko
się ścielą
pośród zieleni
dzwoneczki drobne
mocnym zapachem
nęcą
nadobnie
i zachwycają
niewinną bielą.

Cicho
cichutko
całkiem bezgłośnie
drżąc delikatnie
z powiewem wiatru
wdzięcznym
zalotnym pląsem
do taktu
nucą
radosną piosnkę
o wiośnie.

05.07.2016

 

 

Wiosennie

poranny świt
rozświetlił w mig
ponurą ciemność nocy

radośnie tak
zaśpiewał ptak
melodią zauroczył

zaszumiał wiatr
do sadu wpadł
przywodząc zapach kwiatów

obudził się
pogodny dzień
i to jest wiosny atut

więc z wiarą wchodź
chwytając moc
niech spełnią się marzenia

wytężaj wzrok
i postaw krok
wciąż bliżej przeznaczenia

wytyczaj cel
miłością dziel
uśmiechaj się do ludzi

bo wiosna jest
jak wino śpiew
nadzieje wszelkie budzi


23.01.2017

 

 

Żonkilowo

Wiosna przyszła z żonkilami,
ułożyła je w kobierce,
ptasie trele za oknami –
już przyroda budzi serce.
Dziś wręczyłeś mi żonkile,
jakie śliczne w tym flakonie!
I uśmiechów wniosłeś tyle –
niczym w słońcu pokój tonie.
W duszach naszych też promiennie,
choć na dworze jest marcowo.
Ty przyrzekasz mi solennie,
że mnie kochasz – żonkilowo.
Co to znaczy? Dopytuję.
Żółty kolor - znak zazdrości.
Odpowiadasz, że tak czujesz,
to przejawem jest miłości.
Lecz z zazdrością nie przesadzaj,
by uczucia nie zniszczyła,
więc z umiarem – ja doradzam.
Kochaj, ufaj, bo w tym siła!

20.02.2018

 

 

 

 

 

JERZY WELC    Leżajsk

Wiosna

Przyszła już wreszcie ta upragniona wiosna
Wokoło się wszystko tak pięknie zieleni,
Skowronki nad głową dziś cudownie śpiewają
A czy człowiek wstanie jest swe życie zmienić?

Czy nadchodzi też w naszych sercach wiosna?
I czy posprząta człowiek w swej duszy śmiecie?
Czy znów minie wiosna, lato, jesień i długa zima
A człek nadal bezmyślnie wciąż głupoty plecie.

Przykazania Boże trudne, dla niektórych zbyteczne
Ksiądz coś w Kościele głosi, często się powtarza,
I wszyscy tylko czekają, że coś nam z nieba spadnie
A to raczej biedny człowieku się nigdy nie zdarza.

Tragedia ciągle goni, nową, jeszcze gorszą tragedię
Wojny, epidemie, koronawirus, spadające samoloty,
Jest tu przecież tyle przykładów do przemyślenia
Lecz człowiek na to często już nie ma ochoty?

I znów minie wiosna, lato, jesień i sroga zima
I obudzimy się jak zwykle z ręką w nocniku,
Ktoś powie, po co ty to piszesz i nas ciągle straszysz?
Ty polny poeto jasnowidzący, skurczybyku.

I jeszcze tylko morał do tej pięknej wiosny
Jeden czy w zimie, czy w lecie jest zawsze radosny,
A drugi czy śnieg pada, czy słoneczko pięknie świeci
I tak będzie narzekał, na rząd, a nawet na żonę i dzieci.

 

 

Zobacz też wiersze o innej tematyce:

Podążając za Twoim Krzyżem

  • Biesiada TeatralnaOgólnopolski Festiwal Kapel Folkloru MiejskiegoKarpackie Biennale Grafiki Dzieci i MłodzieżyJazz bez

  • Budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych

Copyright © 2020 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone