• Slider 801
  • Slider 788
  • Slider 796
  • Slider 798
  • Slider 795
  • Slider 799
  • Slider 800
  • Slider 672

Wiersze Magdaleny Podobińskiej

 

 


 

***

wrzesień niesie
niepokój
jesień jest lustrem
prawdą
która trudno przeoczyć
zniknęły pola zbóż
ciemność rozrasta się
jak chochoł
wysuwający się powoli
zza starzejących drzew

zatrzymaj się przy mnie
na tym pustkowiu
jestem łatwym celem
dla smutków
i lęków całego świata

gdzie ten stary młynek?
gdzie dzikie łabędzie?

wciąż widzę dla nas
tyle miejsc
na dobry dzień

 

 

***

szarość pajęczyną osiada na naszych domach
ale nie zgasi iskierki w sercu 
która karmiona muzyką
tli się nieśmiało i spokojnie
niosąc w sobie obietnicę słońca

jest koc
jest moc...na herbata


imbirowe myśli wirują w głowie
zamieszane posrebrzaną łyżeczką w kształcie łzy

wiatr rozwiał ostatnie wątpliwości brzóz

 

 

***

sądzę
że nadszedł już czas 
by zerwać tę różę
choć mogłaby jeszcze kwitnąć
i pachnieć 
i cieszyć
ale czuję 
że się boję
tego
że znów pokaże ukryte kolce
i tego
że nie zdążę zachować jej 
gdy wciąż jest piękna
dlatego zerwę ją już teraz
i zasuszę miedzy wierszami

a ty graj proszę
requiem dla tego snu 

 

 

***

długo udawałam
że nie widzę
czerwieniącej w słońcu jarzębiny
ale wczoraj 
kiedy biegłam ile sił
kasztan spadł mi niemal przed nosem

ściskając go w dłoni
przyjęłam wreszcie do wiadomości
że pomału zbliża się czas
aromatycznych herbat 
dyni w kuchni
i wcześniejszych zachodów słońca

teraz zmęczone lato pochyla głowę
a ja z pokorą i dziwnym spokojem w duszy
wyrywam mu siwe włosy

 

 

***

zaparzyłam ci wiersz
na jesienna słotę
jest mocny
aromatyczny
ale nieco gorzki
tym razem
nie doprawiłam go ani cukrem
ani cytryną
dam ci go
byś zatrzymał się trochę
i zadumał przed zimą

 

 

***

znalazłam dziś jesień w lesie
spała na drzewie

wyglądała pięknie
w pomarańczowych
żółtych i czerwonych woalach

zapatrzyłam się na nią
zachwyciłam
zrobiłam zdjęcie


złote liście w jej włosach
mieniły się w październikowym słońcu

podeszłam cicho
by jej nie zbudzić
skradłam jeden
i schowałam do kieszeni

dam ci ten liść jutro

chyba cię ucieszę
bo tyle czerni na świecie
tyle deszczu

przeczytaj go
a potem
włóż jako zakładkę
w naszej bajce 

 

Powrót>>>>

  • Biesiada TeatralnaOgólnopolski Festiwal Kapel Folkloru MiejskiegoKarpackie Biennale Grafiki Dzieci i MłodzieżyJazz bez

  • Budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych

Copyright © 2021 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone