• Slider 717
  • Slider 720
  • Slider 719
  • Slider 707
  • Slider 711
  • Slider 706
  • Slider 712
  • Slider 648
  • Slider 718

Wielkanoc

 

 MARIA CHOCHOŁEK   Załęże

Jajka wielkanocne

Pisanki, kraszanki,
jajka malowane,
każde w innej postaci
pięknie ozdabiane.

Barwione farbami,
cebuli łupinami,
szpileczką drapane,
woskiem nakrapiane.

każde jajko inne
w koszyczku zagości
i wśród różnych smakołyków
da wiele radości.

Na śniadaniu wielkanocnym
jajkiem, się dzielimy
i o naszych najbliższych
z miłością myślimy.

 

 

Obraz Emilia Bąk z Pixabay

 

 JANINA CIEŚLA      Przemyśl

Zmartwychwstanie

Na wiosnę wielki chaos nastaje
Ze snu zimowego budzą się drzewa
Rośliny – kwiaty,  nowe życie powstaje.

Jest taki poranek w roku,  w jedną Wielką Niedzielę
Gdy siła i moc Boża z nieba spływa
Gdy Chrystus z grobu powstaje
I nam świadectwo
o swym Zmartwychwstaniu i Nieśmiertelności daje.

Dziękuję Ci Jezu za Twe Święte  Zmartwychwstanie.

 

ELŻBIETA DAŃKO     Przemyśl

 

Wielkanoc

Kurczaki, zajączki
Kurki i jeszcze inne bzdurki
Tyle już tego wkoło
A tu nam życzą wesoło

A przecież sedno w zadumie
nad tym czego nie umie
pojąć myśl moja
nie tylko
wszak życie tu tylko
chwilką
Zmartwychwstaniemy...

 

Mazurek

Odsypałam trochę strachu i żalu
Ozdobiłam miłością
I przybrałam nadzieją
Na końcu dałam polewę milczenia
Na zimno
I przybrałam wiórkami ufności
Włożyłam do szarej komórki.
Powinno się przechować.
Bardzo długo
Zachowuje świeżość
I niepowtarzalny smak
Ulgi i spokoju
- do czasu.

 

 

IWONA DATA    Przemyśl

 Nadzieja

Smutno wszędzie i pusto,
czas przystanął na chwilę,
czarne twarze w krzywych lustrach dnia...

Mówisz, nie płacz, ja wrócę,
Znów pójdziemy na spacer,
w telefonie gdzieś daleko - ja...

Czekam tutaj na ciebie,
bez pisanek w koszyczkach
w sercu tylko smutek się tli...

I pragnienie, że jednak
drzwi otworzysz za chwilę
znowu razem będziemy
blisko ja i ty...

Znowu przyjdzie Wielkanoc,
cała w kwiatach skąpana
Ty mi powiesz spokojnie,
popatrz, jestem tu...

A ja miłość ci podam
w biało żółtej postaci,
i nadzieję na lepszy
spokojny czas...

 

 

 

HELENA FUS     Dąbrówki

 Pan jest z nami

Chrystus Pan zmartwychwstał, nie ma go już w grobie
Przygotowałeś mu serce? chce zostać przy tobie
Przez siedem tygodni do drzwi twoich pukał
Dałeś o co prosił, znalazł czego szukał?

Gdy w pierwszym tygodniu stanął u drzwi twoich
- tyś mu nie otworzył bo obcych się boisz
Chciał ci pokazać koronę, chciał powiedzieć,
że cierpi tak wiele
Tyś nie mógł uwierzyć, że to już Popielec.

Dopiero był żłobek, kolędy śpiewali,
teraz już korona – kiedy Ci ją dali
Czas tak szybko płynie, w pracy gwarnie, w domu goście
Nie wiem, kiedy się znalazłem nagle w Wielkim Poście

Przyjąłbym Cię Chryste, lecz Ty jesteś ranny
- ja mam krzesła czyste, wyprane dywany.
Więc idź do sąsiada niech tam Ci pomogą.
Albo idź najlepiej swoją własną drogą.

Więc poszedł, lecz zobacz – coś się chyba stało
Tłum się przy Nim zebrał a pod krzyżem ciało
Nikt mu nie pomaga, nie ma siostry, brata
Więc musiał się dźwignąć pod razami kata.

Korona uwiera, krzyż wżyna się w kości
- Nie znajdziesz, o Chryste, w tym tłumie miłości
I tak pierwszy tydzień postu dla mnie minął
Chciałem Cię zobaczyć – Tyś mi w tłumie zginął.

W następnych tygodniach już będzie inaczej
Każdy dzień modlitwą, trzeźwością zaznaczę
W piątek do kościoła, bo Droga Krzyżowa
Na pewno tam pójdę, uczczę mego Boga.

Lecz nijak odmówić, szef ma imieniny
Wyszedłem spóźniony całe dwie godziny
A na Gorzkie Żale tak się poskładało
Że choć to niedziela czasu było mało.

Nie jesteś samotny w cierpieniu mój Boże
Spotkałeś swą matkę, Szymon Ci pomoże
Przyjdzie Weronika otrzeć twarz pobladłą
Lecz to wszystko mało, krzyż Tobą zawładnął.

Znowu leżysz w prochu, wijesz się jak robak
I tym razem nikt nie wesprze mego Boga
O! Idą kobiety, zobacz cicho płaczących
Więc one na pewno boleść Twą zobaczą.

Nie mogły Ci pomóc – skąd miały wziąć siłę
Zamiast one Ciebie – Ty je pocieszyłeś
To już czwarty tydzień odkąd Cię widziałem
Więc o co prosiłeś dawno zapomniałem.

Chcesz bym poszedł z Tobą – Chryste ja nie mogę
Sam sobie wybrałeś tą ciernistą drogę
Ja jestem zmęczony bardziej dnia każdego
- Ty każesz mi szukać brata ubogiego.

 

 

Właśnie odszedł sąsiad – prosił bym mu pomógł
Żona szóste dziecko urodziła w domu
- Nie ma samochodu, trudno wezwać pogotowie
Odszedł pocieszony, życzyłem mu zdrowia.

Spojrzałem na Ciebie a Twoja twarz blada
Jezu jeszcze chwila – Chryste nie upadaj
Znowu leżysz w prochu, słowa nie pomogły
Ale to nie moje grzech Ciebie Panie zmogły.

Iść za Tobą Jezu uwierz mi nie mogę
ale z samochodu pokażę Ci drogę
O! Jest Twoja góra, tylko kilka kroków
Na pewno sam dojdziesz – ja zostanę z boku.

Widzisz Chryste doszedłeś jest i Matka z Janem
Chciałem być tam przy tobie, lecz tutaj zostanę
Gdybym podszedł bliżej, nie pozostał w cieniu
Musiałbym Ci pomóc jak Szymon w cierpieniu.

Wstyd mi za nich Chryste zabrali Ci szaty
Lecz zostałeś piękny boś w miłość bogaty.
Ja na krzyż Cię kładę, jęk wyrwał się z duszy
Nie chcę tego słuchać, zatkam sobie uszy.

Przybili Ci ręce, przybijają nogi
Krzycz! Broń się, uciekaj do Twej Matki Drogiej
Kiedy już przybitego w górę wyciągają
Wtedy zobaczyłeś tych co Cię kochają.

Panie – ja też jestem, zobacz tutaj stoję
Chciałbym podejść bliżej, lecz czegoś się boję.
Zobaczyłeś - i za to dziękuję Ci Panie
To już wielki tydzień wkrótce Zmartwychwstanie.

A w Wielką Niedzielę Chryste będę z Tobą
Na procesji pójdę tuż zaraz za Tobą
Sam Tobie zaśpiewam swym głosem, nie z płyty
Alleluja Żyje – ten co był zabity.

Wyjechałem z domu, już jestem na drodze
Patrzę a tu człowiek co na jednej nodze
Stoi macha kulą pomocy mej woła
Daj spokój nie mam czasu, jadę do kościoła.

No jestem – zdążyłem – już patrzę na Ciebie
Chromemu mój sąsiad pomaga w potrzebie
Lecz – dlaczegoś smutny – czyżbyś się nie cieszył
Pierwszy jestem, by służyć w chwale Panu memu
Sąsiad został przy drodze pomóc kulawemu.

Ach mój synu, jak mało jeszcze zrozumiałeś
Jam był zawsze przy tobie, ty mnie nie widziałeś
Teraz tutaj poczekaj – ja wyjdę na drogę
Wspomóc tego człowieka, co ma jedna nogę
Kiedy razem do domu mojego wejdziemy
Wtedy uroczystą procesję zaczniemy.

 

 RENATA GIŻA      Rakszawa

 

 Wielkanocny koszyczek

Strojny gałązką forsycji, mirtu domowego
bazi witką lub bukszpanu zielonego
wiklinowy koszyk z uchem wstążką oplecionym
w dzień święcenia pokarmów, cały napełniony.
 
Gotowane jajka, wydmuszki malowane
pisanki-kraszanki ręcznie ozdabiane
swojskiej, wędzonej kiełbaski zapach się unosi
pętko, o skosztowanie w święta aż się prosi.
 
Cukrowy baranek z flagą, pajdka chleba
chrzan, sól, woda, szyneczka, gomółka sera
rozkicany zajączek i małe jajeczka
z czekolady, z polewą pieczona babeczka.
 
A całość nakryta szydełkiem dzierganą
przez Babcię-Sąsiadkę serwetką śnieżno-białą.
Sięgajmy do "kosza obfitości" w roku nieraz
by nigdy nikomu nie zabrakło jedzenia.
 
Z takim koszyczkiem do Was przybywam
w ten czas świąteczny w myślach zasiadam
przy stole, z Wami jajkiem się dzielę
szczere życzenia każdemu składam

     

             

Dyngus

Dzisiaj święto mokrej głowy
- Poniedziałek Dyngusowy.
Składam "wodne" Wam życzenia
wesołości, (po)moczenia:
 
by w ten dzień niczyje ciało
suchej nitki nie zaznało
na ubraniu i w odzieży
tradycyjnie się należy
czy pogodą, (nie)pogodą
skropić, polać, zrosić wodą
piszczeć, biegać na zakusy
czynić psoty i psikusy
z jajkiem, miską, wiadrem, dzbanem
do wieczora... i nad ranem.
 
Cóż - pomysłów jest niemało
wody dziś nie brakowało
w wielkanocny oblewany
Śmigus-Dyngus (mon)day lany.
  

 

 

ELŻBIETA KAZIENKO   Przemyśl 

Zwycięstwo

Królu, Zwycięzco śmierci, piekła i szatana
Wyszedłeś z grobu, dnia trzeciego z rana.
Otworzyłeś nam Dom Niebieski Ojca
Bo ukochałeś nas aż do końca.
Miłość Twoja nie znała granic,
że podążyłeś na Mękę i Ukrzyżowanie.
Chwała niech będzie Tobie,
Wieczny, Święty i Nieśmiertelny Boże
za twe trudy, cierpienia niesłychane,
które za nas Jezu ofiarowałeś.

Tobie Panie pieśń zaśpiewam
Z polskiej Ziemi, którą wybrałeś.
Niech wieczyste brzmią melodie
Gdzie królujesz triumfalnie
na Swym Tronie!

 

 

 

 

BARBARA KUCZERA   Przemyśl

 Wielkanoc 2015

Kiedy rankiem wszystkie dzwony
niosą dźwięki aż do nieba
głosząc wszystkim w całym  świecie,
że w grobie Jezusa nie ma,
wtedy radość przeogromna
w sercach ludzi co płakali,
że umarło wszystko dobro
co od Boga otrzymali

Przecież dobro nie umiera
chociaż zło mu śmierć zadaje
Zmartwychwstaje sobie rankiem
i na drogach ludzi staje

 

 Wielkanocny stół

Okna jak młode panny
ubrane w białe firany
i biały obrus na stole
a na nim koszyk święconek
Pośrodku, w zielonym owsie
biały baranek króluje
Tuż obok baba narzeka
czemu jej nikt nie lukruje
W półmisku z mięsiwami
szynki z kiełbasą spór mają,
które się najbardziej do chrzanu
a które do sosów nadają
Pisanki gładkie, wzorzyste
barwione farką, cebulą,
jedna przez drugą się pyszni,
że ją na miss wybiorą
No i na końcu wybrali
te najładniejsze misski,
obrali z pięknej skorupki
wrzucili z żurem do miski

 


 

MONIKA LACH      Przemyśl

 Zmartwychwstanie


zmartwychwstał Pan w nadziei
na zbawienie
ludzi
gwoździe grzechów wdarły się w świętość
niepokalaną
poczętą z miłości
wiary potrzeba
nie rozumu
zmartwychwstał Pan z nadzieją
na zbawienie
ludzi

 

 

JOLANTA MICHNA    Wysoka

 Tajemnica z tajemnic   

Zmartwychwstałeś Jezu   
cud nad ranem   pusty grób   
i wpadająca doń jasność.   
Na kamieniu siedzący anioł,   
który zstąpił z nieba   
niczym jaśniejąca błyskawica   
i oznajmił wokoło o Twoim   
z martwych powstaniu.
Tajemnica z tajemnic   
przerasta ludzki umysł.   
Nadprzyrodzona rzeczywistość   
i nadzieja na życie wieczne.   
Cud zapisany w historii świata.   
Otwarte bramy do innego życia.   
Nowa nadzieja odziana aureolą   
obiecanego raju

 

Jezus Zmartwychwstał
   
Pusty grób i strach   
w sercu Magdaleny.   
Alleluja! Alleluja!   
Dzwony hen daleko niosą nowinę.   
Miłość śmierć zwyciężyła.   
W domach przystrojone stoły.   
Wokoło zbiera się rodzina,   
by dzielić symbolem Wielkanocy.   
W parku bezdomny   
patrzy smutnymi oczyma. 
Natchniony słowem   
zmierza do domu brata Alberta,   
by tam wraz z innymi   
przeżyć tajemnicę     
wiosennego święta.   
Jezus Zmartwychwstały   
nad chorym w szpitalu pochylony.   
Umacnia wiarą do wytrwałej walki.   
Zostawia nadziei niepoliczalne ślady.   
Mocną dłoń podaje   
stojącemu na wiadukcie.   
Jedna nieprzemyślana chwila   
nie może przekreślić, ot tak sobie życia.   
Jezus Zmartwychwstały   
prawdziwie dla mnie, dla ciebie.   
Nie ważne czy głęboko, czy płytko wierzysz.   
Ten cud dokonał się i dokonuje,   
codziennie w naszym wnętrzu.   
Tylko trzeba chociaż raz poczuć   
i zrozumieć tajemnicę nad tajemnicami

 

 
Obraz CrisG z Pixabay

 

 

ZUZANNA OSTAFIN     Lubzina

Na ten trudny czas życzę, by Zmartwychwstały Chrystus
wysłuchał naszych modlitw i pomógł nam przeżyć trudny
czas próby, zaś nasze serca napełnił miłością, spokojem
i otuchą, aby otoczył nas  opieką i dodał sił w pokonywaniu
codziennych trudności,  uciążliwości, barier i ograniczeń.
Życzę wszelkiej pomyślności, obfitości łask Bożych,
pogody ducha oraz pełnych radości chwil na nadchodzące
świąteczne dni, a także tygodnie i miesiące

 

 Wielkanocny koszyczek

Przystrojony koszyczek,
Z chorągiewką baranek,
Chlebuś i kiełbasa
I mnóstwo pisanek

Babeczka w rodzynkach,
bukszpanu gałązka
i chrzanu miseczka
i szynka pachnąca.

Jajka gotowane,
Kurczaczek malutki,
Pączuszek kwiatuszka,
zajączek słodziutki.

To wszystko jest symbolem
Życia nowego,
Żywego Baranka
Pana Zmartwychwstałego

Alleluja Jezus żyje!
Chrystus Pan Zmartwychwstał
I na ziemi wszystkim ludziom
Wielką radość w serca wlał!

 

 
Obraz Emilia_Baczynska z Pixabay

 

 

ALICJA SROKA   Cierpisz

Uwielbienie


Miłości Boża bądź uwielbiona
W wiatru powiewie słonecznym blasku
Bujnej zieleni zdobiącej drzewa
Radosnym śpiewie ptaków o brzasku.

Bądź uwielbiona Dobroci Wieczna
W kwiatach zawilców jak uśmiech słońca
Wznoszących białe główki wysoko
Skąd płynie Twoja miłość gorąca.

Bądź uwielbiony Boże Wszechmocny
W dzwonkach konwalii ukrytych w trawie
I cichym szumie wartkich potoków
Błękicie nieba odbitym w stawie.

 

 

BARBARA ŚNIEŻEK  Rzeszów

 

Panie, ratuj!

Nie cieszy wiosna widziana z okna,
gdy szerzy się pandemia,
kiedy po świecie zła wieść się niesie,
nadziei znikąd nie ma.

Wirus ten skrycie czyha na życie,
ratunku szukać trzeba.
Tylko Ty, Boże, nam pomóc możesz,
modlimy się do nieba.

Zamarło miasto, w mieszkaniach ciasno –
marzymy o wolności.
Rzecz niepojęta, jak przeżyć święta,
gdy smutek w sercach gości?

O, Zmartwychwstały, w blasku Twej chwały
ulituj się nad ludźmi.
Nasza łódź tonie! Wznosimy dłonie,
niech krzyk nasz Cię obudzi.

04.04.2020

 

 


Obraz Jo-B z Pixabay

 

MARIA TOMASIK  Sądkowa

 

Nowina

Odwalony kamień,
pusty grób,
wystraszone straże,
niewiasty biegnące.

Anioł ogłasza nowinę:
„On zmartwychwstał”
w tę brzasku godzinę.

Zmartwychwstał, jak powiedział.
Zmartwychwstał, już jest żywy
nasz Bóg, Pan, człowiek prawdziwy.

Alleluja, alleluja, alleluja!!!

 

 


Obraz Gerd Altmann z Pixabay

 

 

JERZY WELC   Leżajsk

Chrystus Zmartwychwstał

 
Chrystus dziś Zmartwychwstał
I tą śmierć pokonał na krzyżu,
Spotkałem go bardzo wcześnie
Bo mój krzyż stoi w pobliżu.

Śmierć, męka i wielkie poniżenie
Za to nasze ludzkie zbawienie,
Dziękujemy Ci dziś Panie Jezu
Za to tak wielkie wydarzenie.

Śmierć już została pokonana
Przez naszego dobrego Pana,
Dzisiaj ludzie z wdzięcznością
Zginają przed krzyżem kolana.

Witaj Panie Zmartwychwstały
Piszę wiersz dla Twojej chwały,
Żeby wszystkie pokolenia ludzi
Zawsze jednak o tym pamiętały.

Że nasz Pan Jezus się narodził
Potem umarł i Zmartwychwstał,
Żeby ten każdy jeden człowiek
Tak jednak wiele na tym zyskał.

Piękne to są Panie Jezu Święta
I powinny być przecież radosne,
Bo narodziny to miałeś w zimie,
A zabili Cię ludziska na wiosnę.

A ja ciągle jednak o tym myślę
I nie mogę się z tym pogodzić,
Jak to człowiek Boga i Pana
Mógł kiedyś włócznią ugodzić.

Więc wszystko gotów jest zrobić
Ten człowiek tutaj na tej ziemi?
A Pan Bóg cierpliwie wciąż czeka
Kiedy się wreszcie on zmieni.

Dziękujemy Ci dziś Panie Jezu
Za to, że Ty Zmartwychwstałeś,
Bo właśnie Panie to dzięki temu
Nadzieję na wieczność nam dałeś.

Bez Twojego Zmartwychwstania
To życie by chyba sensu nie miało,
I bez tej Twojej bolesnej śmierci
Tak niewiele by dziś nam zostało.

Ja jeszcze raz Ci bardzo dziękuję
Już pod ten koniec mojego pisania,
Bo przez Twoje Zmartwychwstanie
Uratowałeś duszę niejednego drania.

               

Lany Poniedziałek

 
Dziś jest lany poniedziałek
Drugi dzień Świąt Zmartwychwstania,
Stoję Panie obok Ciebie
I piszę te swoje kazania.

A nad głową słyszę ptaki
Jak pięknie Ci dziś śpiewają,
Tobie Panie Jezu ukochany
Chyba hołd wielki oddają.
Taki piękny dzień się zaczął
Tyle wokół jest zieleni,
Ilu ludzi po tych świętach
Się naprawdę Panie zmieni.

Ilu ludzi Panie Jezu
Będzie widzieć krzyże Twoje,
Ilu ludzi będzie czerpać
Z tych krzyży łask zdroje.

Ciągle piszę i rozmyślam
Jak dziękować Tobie Panie,
Masz ode mnie polne kwiaty
I moje wielkie oddanie.

Ten skowronek, który śpiewa
Takie myśli mi przynosi,
Że człowiek Cię Panie kocha
I za wszystko Cię przeprosi.

Daruj Panie ludziom winy,
Bo jesteśmy ułomkami
I każ się modlić Wszystkim Świętym
By wstawiali się za nami.

A gdy przyjdzie już kres życia
I zapuka Boży goniec,
Byśmy Cię mogli kiedyś zobaczyć
I by to nie był, nasz smutny koniec.

 
Obraz Gerd Altmann Pixabay

 

WŁADYSŁAW ZYCH    Medyka

Drzewo zielone
 
O drzewo krzyża zielone
Wierzyli że
Odarte z kory i liści
Uschniesz na słońcu
Nim wzejdzie świt
 
Lecz drzewo pozornie umarłe
Otarło ludzki grzech z łez
W niedzielny poranny brzask
Dorodnym szczepem się stało.
 

Zobacz wiersze:
Podążając za Twoim Krzyżem

  • Biesiada TeatralnaOgólnopolski Festiwal Kapel Folkloru MiejskiegoKarpackie Biennale Grafiki Dzieci i MłodzieżyJazz bez

  • Budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych

Copyright © 2021 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone