Szymon Halko

 

Szymon Halko


Młody, niezwykle utalentowany, oryginalny poeta z Rzeszowa szykujący się do debiutu. Wiersze Szymona Halko prezentowane były w ubiegłym roku przez Podkarpacką Izbę Poetów przy okazji corocznych spotkań w Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu.
Jego filozoficzne,  głębokie, ogromnie wyraziste i niezwykle dojrzałe  wiersze wzbudzają ogromne zainteresowanie. Laureat wielu konkursów poetyckich m.in.: Moje Ogrody - konkursu zorganizowanego przez Związek Literatów Polskich w Rzeszowie.

 

Moje ogrody


Jestem skromną akacją z mego ogrodu
I nikt nie wie o mych barwach i kształtach
W kieszeni mam całe światy
Największe smutki schowałem w ogrodzie
Tylko on zna moje myśli
Tu kończy się świat
W obcość patrzę
I wyciągam rękę
Ku brzozom wyklętym
Jak stęsknione świerszcze
Co bez trawy pozostały
Zostawiłem w domu zahibernowane ćmy co
w okiennicach zasnęły
I puste me sny
Bez pamięci
Tęsknoty i strachy
Już prawie jestem gotowy do wbicia się w wiosnę
Rozkwitnę cały liśćmi na drzewach w ogrodzie
Oddychać będę jak one szeleszcząc sercami
Rozszumię się wzburzę cały
Moje liście jak ryby w sieci niespokojne
Zerwij jeden liść, łzę cichą
Liście moje oczy- wielością oczu widzieć cię będą
Ja każdym pojedynczym będę słowem (…)

 

 

Rozstania


Przyczyn rozstania może być wiele
Od choćby takiej prozaicznej
Że pogoda nie dopisała
Czasem obojętne niedziele
Zazdrość niczym nie poparta
Uparty on albo ona
Myślenie o tym że nie trzeba się starać
Przeświadczenie o tym że co dane
Nie zostanie już odebrane
Nadmiar lub niedobór słów też nie jest bez znaczenia
Zbyt głośna barwa nie tylko głosu
Niebagatelną rolę odgrywają też papierowe śmierdziele
Najgorzej jak więcej zarabia żona
Przyczyn rozstania może być wiele
Od choćby takiej najbardziej prozaicznej
Że mleko za gorące
Że normalnym jest zwykłe obcowanie z samotnością
....    
Przyczyn rozstania może być wiele
Od choćby...

 

 

***

Do odebrania jest recepta
A na recepcie jest czas
Trzeba zapłacić za niego królem
Za twoim oknem
Łozy szumią jakby wpadły w nie konstelacje gwiazd
I tylko usta moje się krzywią
Bo widzę braki i pustki
Kupowanie czasu ma swoje smutne konsekwencje
Żyje się z pamięcią o tych
Co czasu już nie mają
Z nadzieją o wieczności
O której jednak brak wiarygodnych danych
Bo gdy kończy się czas
Niebo jest niewzruszone
Świt ma ten sam rytm                            
Żadna to strata gdy jeden oddech znowu zamilknie
Słowik rozśpiewa się o świcie
Handlarze otworzą swe spektakularne kramy
Tylko ja znowu z niedowierzaniem wstanę
Że wszystko od początku zdarzyć się musi
I jeszcze chwilę odczekam sprawdzając
Czy to lęk we mnie tak trzepocze
Czy owad w oknie uwięziony

 

 

  • Biesiada TeatralnaOgólnopolski Festiwal Kapel Folkloru MiejskiegoKarpackie Biennale Grafiki Dzieci i MłodzieżyJazz bez

  • Budynek przystosowany dla osób niepełnosprawnych

Copyright © 2020 Centrum Kulturalne w Przemyślu | Wszelkie prawa zastrzeżone